Chyba każdy słyszał o wspaniałej tradycji tworzenia palem wielkanocnych, która zakorzeniła się w różnych regionach Polski: mamy palmy kurpiowskie, podhalańskie, wileńskie…
Ale czy słyszał ktoś o palmach rabackich, tangerskich, fezowych? Nie? No to poczytajcie.
10 marca ekipa Szkoły Polskiej im. Rotmistrza Witolda Pileckiego przy Ambasadzie RP w Rabacie w ramach tradycyjnego już corocznego projektu wielkanocnego przystąpiła do tworzenia barwnych, fantazyjnych palem. Pomysłów było co najmniej tyle ilu wykonawców. Papier, bibuła, krepina, farby, gałązki , kwiaty, liście- każdy materiał okazał się przydatny do stworzenia wyjątkowych, wielce indywidualnych palemek. A wszystko to pod…marokańskimi palmami. Kto wie, może rozpoczniemy nową tradycję tworzenia palem pod palmami?
Przedwielkanocne spotkanie uświetnili swą obecnością ambasador pan Krzysztof Karwowski oraz konsul pan Michał Giergoń. Z tego co udało się podpatrzeć- też uczestniczyli aktywnie w tworzeniu nowej tradycji.
A żeby tradycji stało się zadość na wyczerpanych pracą twórczą młodszych i starszych artystów czekały przepyszne polskie mazurki – mniam!
Wielkanoc to także śmigus dyngus i tu w sukurs przyszła nam pogoda bo choć w Maroku niemal cały rok świeci słońce, akurat w tę sobotę kropiło, padało, lało… Co tradycja to tradycja!
Wesołych Świąt!






















